{760}{891}OKNO NA PODWRZE
{3524}{3571}Mczyni, czy skoczylicie 40 lat?
{3572}{3619}Czy gdy budzicie si rano,|czujecie zmczenie?
{3620}{3713}Czy ogarnia was uczucie apatii?
{6018}{6089}- Jefferies.|- Gratuluj, Jeff.
{6090}{6161}- Czego?|- Pozbycia si gipsu.
{6162}{6209}Kto powiedzia, e si go pozbyem?
{6210}{6257}Dzi jest roda.
{6258}{6353}Siedem tygodni od dnia,|w ktrym zamae nog. Tak czy nie?
{6354}{6425}Gunnison, jak|stae si tak wielkim wydawc
{6426}{6473}z tak sab pamici?
{6474}{6520}Przez oszczdzanie,|pilno i cik prac...
{6521}{6592}I nakrycie waciciela|z jego sekretark.
{6593}{6664}- Czy pomyliy mi si dni?|- Nie.
{6665}{6688}Tygodnie.
{6689}{6812}W nastpn rod wyjd z tego...|gipsowego pancerza.
{6833}{6952}Szkoda, Jeff.|C, nie mona mie szczcia codziennie.
{6953}{6976}Zapomnij, e dzwoniem.
{6977}{7048}Taa, szkoda mi ciebie, Gunnison.
{7049}{7144}Musi by ci ciko, z myl o mnie|w gipsie przez nastpny tydzie.
{7145}{7216}Ten tydzie bdzie mnie kosztowa|najlepszego fotografa,
{7217}{7264}a ciebie twoje zlecenie.
{7265}{7288}Gdzie?
{7289}{7360}Nie ma sensu|nawet o tym mwi.
{7361}{7408}Ej, przesta. Gdzie?
{7409}{7503}Kaszmir.|Dostaem dzi rano cynk od dyrektora biura.
{7504}{7551}Niedugo wszystko pjdzie tam z dymem.
{7552}{7623}A nie mwiem? Nie mwiem,|e trzeba na to miejsce uwaa?
{7624}{7671}- Mwie.|- Kiedy wyjedam?|O ktrej?
{7672}{7790}- Z tym gipsem? Nie ma mowy.|- Przesta marudzi.
{7792}{7887}Mog robi zdjcia z jeepa|albo z bawoa indyjskiego, jak trzeba.
{7888}{7964}Jeste zbyt cenny dla pisma,|ebymy ci na to pozwolili.
{7964}{8041}- Wyl Morgana albo Lamberta.|- Morgana albo Lamberta.
{8042}{8079}Niech bdzie.
{8080}{8151}Ja si prawie daem zabi dla ciebie,
{8152}{8199}a ty wynagradzasz mnie,|odbierajc mi zlecenia.
{8200}{8295}Nie prosiem ci by sta|na rodku toru wycigowego.
{8296}{8367}Prosie o co|zupenie nowego.
{8368}{8439}- I dostae to.|- No i ty te.
{8440}{8510}- Do widzenia, Jeff.|- Chwila, Gunnison, zaczekaj.
{8511}{8558}Musisz mnie std wycign.
{8559}{8606}Sze tygodni siedzenia|w dwupokojowym mieszkaniu
{8607}{8678}i nic lepszego do roboty ni|patrzenie przez okno na ssiadw.
{8679}{8726}- Na razie, Jeff.|- Hej, Gunnison, ja...
{8727}{8798}jeeli nie wycigniesz mnie|z tego bagna nudy,
{8799}{8846}zrobi co drastycznego.
{8847}{8894}- Na przykad?|- "Na przykad?" Oeni si.
{8895}{8942}Wtedy ju nigdy nie bd mg|nigdzie pojecha.
{8943}{8990}Najwyszy czas eby si w kocu oeni.
{8991}{9110}Zanim staniesz si|samotnym i zgorzkniaym starcem.
{9111}{9182}Tak, moesz to sobie wyobrazi?
{9183}{9230}Mnie pieszcego si do dusznego mieszkania,
{9231}{9326}eby sucha haasu pralki, zmywarki,
{9327}{9421}wywozu mieci|i zrzdzcej ony.
{9447}{9517}Jeff, ony ju nie zrzdz,|one dyskutuj.
{9518}{9565}Tak?|Czyby?
{9566}{9637}By moe w ekskluzywnej dzielnicy|dyskutuj.
{9638}{9709}W mojej - wci zrzdz.
{9710}{9805}C, sam wiesz najlepiej.|Zadzwoni za jaki czas.
{9806}{9914}Dobra, tylko miej jakie|dobre wiadomoci.
{11173}{11220}Dzie dobry.|Powiedziaam "Dzie dobry!"
{11221}{11291}A, dzie dobry.
{11700}{11810}Na twoim miejscu|nie kopaabym tak gboko.
{11820}{11891}Za bardzo je podlewasz.
{11892}{11982}Moe si wreszcie zamkniesz?
{12036}{12059}Te co!
{12060}{12145}Tego si nie spodziewaam!
{12156}{12189}Kara stanowa|za podgldanie,
{12190}{12227}to sze miesicy aresztu.
{12228}{12275}Och, witaj kochanie.
{12276}{12323}W areszcie nie ma okien.
{12324}{12419}W dawnych czasach,|wykuwali oczy rozgrzanym pogrzebaczem.
{12420}{12491}Ktra z tych seksbomb w bikini,|ktre zawsze ogldasz
{12492}{12538}warta jest rozgrzanego pogrzebacza?
{12539}{12604}Ech...
{12611}{12658}Stalimy si ras podgldaczy.
{12659}{12706}Ludzie powinni|wyj ze swoich mieszka
{12707}{12754}i popatrze na nie z zewntrz|dla odmiany.
{12755}{12850}Tak jest.|Co powiesz na szczypt domowej filozofii?
{12851}{12898}Reader's Digest, kwiecie 1939.
{12899}{12970}C, cytuj tylko z najlepszych.
{12971}{13018}Nie musisz dzisiaj|mierzy mi temperatury.
{13019}{13090}Spokojnie.|Sprawdzimy czy przekroczy 38.
{13091}{13138}Wiesz co, powinnam by|cygask wrk
{13139}{13210}zamiast pielgniark firmy ubezpieczeniowej.
{13211}{13306}Mam nosa do kopotw.|Wyczuwam je na kilometr.
{13307}{13426}Syszae o zaamaniu rynku w '29?|Przewidziaam to.
{13427}{13474}Ciekawe jak tego dokonaa, Stella?
{13475}{13569}Cakiem prosto. Byam pielgniark|dyrektora General Motors.
{13570}{13680}"Nerki", stwierdzili.|"Nerwy", powiedziaam.
{13690}{13723}Potem zadaam sobie pytanie,
{13724}{13809}"Czym General Motors|tak si denerwuje?"
{13810}{13905}"Nadprodukcja", pomylaam.|"Zaamanie".
{13906}{13977}Jeeli General Motors musi chodzi|do azienki dziesi razy dziennie,
{13978}{14071}cay kraj gotowy jest popuci.
{14074}{14145}Wiesz, Stella,|w ekonomii chore nerki
{14146}{14193}nie maj adnego zwizku z rynkiem.
{14194}{14241}- adnego.|- Ale zaama si, prawda?
{14242}{14337}Wyczuwam kopoty|w tym mieszkaniu.
{14338}{14385}Najpierw rozwalie sobie nog,
{14386}{14457}teraz zaczynasz|wyglda przez okno.
{14458}{14504}Widzisz rzeczy, ktrych nie powiniene.
{14505}{14552}Kopoty.
{14553}{14600}Ju ci widz w sdzie
{14601}{14672}otoczonego gromad prawnikw|w dwurzdowych garniturach.
{14673}{14696}Bronisz si.
{14697}{14792}Mwisz: "Wysoki Sdzie,|to bya tylko niewinna zabawa.
{14793}{14864}Kocham swoich ssiadw jak ojciec."
{14865}{14912}A Sdzia na to:|"C, gratuluj.
{14913}{15024}Wanie urodzi pan|trzy lata w wizieniu."
{15033}{15080}Teraz to nawet kopoty|byyby mile widziane.
{15081}{15128}Masz niedobr hormonw.
{15129}{15176}Stwierdzia to na podstawie termometru?
{15177}{15224}Te opalajce si piknoci,|ktre ogldasz
{15225}{15366}przez miesic, nie podwyszyy|twojej temperatury ani o jeden stopie.
{15369}{15434}Zaczyna si.
{15465}{15545}Jeszcze jeden tydzie.
{15656}{15703}Myl, e masz racj.
{15704}{15751}Myl, e tu bd jakie|kopoty.
{15752}{15775}Wiedziaam.
{15776}{15871}Czy ty to kiedykolwiek podgrzewasz?
{15872}{15943}Przynajmniej pobudza krwiobieg.
{15944}{16015}- Jakie kopoty?|- Lisa Fremont.
{16016}{16111}Chyba artujesz?|Ona jest pikn, mod dziewczyn,
{16112}{16183}a ty jeste cakiem zdrowym|modym mczyzn.
{16184}{16231}- Ona oczekuje, e si z ni oeni.|- To normalne.
{16232}{16279}- Ale ja nie chc.|- To nienormalne.
{16280}{16351}Po prostu nie jestem gotowy na maestwo.
{16352}{16423}Kady facet jest gotowy|gdy ta "jedyna" nadejdzie.
{16424}{16471}Lisa Fremont jest t "jedyn"|dla kadego,
{16472}{16518}ktry widzi chocia na jedno oko.
{16519}{16566}Lisa jest w porzdku.
{16567}{16614}- Pokcilicie si, czy co?|- Nie.
{16615}{16710}- Ojciec naadowa karabin?|- Co?
{16711}{16758}- Prosz ci, Stella.|- To ju si zdarzao.
{16759}{16830}Niektre z najszczliwszych|maestw na wiecie
{16831}{16878}zaczy si "pod luf",|mona powiedzie.
{16879}{16950}- Nie, ona nie jest dziewczyn dla mnie.|- C, jest tylko doskonaa.
{16951}{16998}Jest zbyt doskonaa. Zbyt utalentowana.
{16999}{17070}Zbyt pikna.|Zbyt wyrafinowana.
{17071}{17118}Jest wszystkim tym, czego nie pragn.
{17119}{17190}A czy o tym czego pragniesz|mona dyskutowa?
{17191}{17281}Co?|To bardzo proste, Stella.
{17287}{17358}Ona naley do specyficznej|atmosfery Park Avenue:
{17359}{17454}drogie restauracje|i artystyczne imprezy.
{17455}{17501}Rozsdni ludzie wszdzie sobie poradz.
{17502}{17573}Czy wyobraasz sobie j wczc si|po wiecie z ndznym fotoreporterem,
{17574}{17631}ktry w banku nigdy nie ma wicej ni|tygodniowa wypata?
{17632}{17693}Gdyby tylko ona bya "zwyczajna".
{17694}{17741}Czy ty si w ogle oenisz?
{17742}{17789}Kiedy pewnie tak.
{17790}{17861}Ale gdy to zrobi, to z kim,|kto oczekuje od ycia wicej
{17862}{17965}ni nowej sukienki|i wystawnej kolacji
{17982}{18029}lub kolejnego skandalu.
{18030}{18101}Potrzebuj kobiety, ktra...|Uwaaj.
{18102}{18197}Ktra pojedzie wszdzie|i zrobi wszystko.
{18198}{18269}Wic pozostaje mi jedynie|przerwa nasz zwizek.
{18270}{18317}Niech znajdzie sobie kogo innego.
{18318}{18365}Ju widz jak mwisz:
{18366}{18461}"Odejd ode mnie,|doskonale pikna kobieto."
{18462}{18532}Niech pan posucha, panie Jefferies.|Nie jestem wyksztacon kobiet,
{18533}{18580}ale co do jednego jestem pewna.
{18581}{18676}Kiedy mczyzna i kobieta|spotkaj si i spodobaj si sobie,
{18677}{18724}powinni poczy si, trach!,
{18725}{18772}jak para takswek na Broadwayu,
{18773}{18820}a nie siedzie i analizowa si nawzajem,
{18821}{18868}jak dwa okazy w butelkach.
{18869}{18940}Jest inteligentne podejcie|do maestwa.
{18941}{18964}Inteligencja.
{18965}{19084}Nic nie przysporzyo czowiekowi tyle problemw|co inteligencja.
{19085}{19132}Nowoczesne maestwo.
{19133}{19252}- Nie, dokonalimy postpu emocjonalnego.|- Bzdury.
{19253}{19324}Kiedy wystarczyo pozna kogo,|zainteresowa si i enio si.
{19325}{19372}Teraz, trzeba przeczyta sporo ksiek,
{19373}{19468}penych czterosylabowych sw,|analizowa si
{19469}{19515}do momentu,|w ktrym nie ma rnicy midzy
{19516}{19623}pieszczotami,|a kontrol administracyjn.
{19636}{19683}Ludzie maj rne poziomy emocjonalne...
{19684}{19779}Kiedy wyszam za Mylesa, oboje bylimy|nieprzystosowanymi do ycia dziwakami.
{19780}{19875}I nadal nimi jestemy|i cieszymy si kad minut.
{19876}{19923}Dobra, niech ci bdzie Stella.
{19924}{19971}Czy mogaby zrobi mi kanapk?
{19972}{20067}Tak, pewnie, a chleb posmaruj|odrobin zdrowego rozsdku.
{20068}{20139}Lisa kocha ci do szalestwa.
{20140}{20235}Mam dla ciebie ma rad:|oe si z ni.
{20236}{20321}- Duo ci paci?
{20691}{20749}Prosz.
{20835}{20923}- Tu jest klucz.|- Dzikuj.
{21051}{21155}Ok, gdyby czego potrzebowa, zadzwo.
{21459}{21482}Kochanie.
{21483}{21540}Wejd.
{21698}{21789}Musz ci przenie przez prg.
{22298}{22362}Podgldacz.
{23520}{23567}Jak twoja noga?
{23568}{23615}Troch boli.
{23616}{23714}- A jak odek?|- Pusty jak pika.
{23784}{23831}A co z yciem miosnym?
{23832}{23879}Niezbyt aktywne.
{23880}{23951}Co ci jeszcze dokucza?
{24000}{24068}Kim ty jeste?
{24072}{24143}Czytajc z gry do dou:
{24144}{24202}Lisa...
{24264}{24323}Carol...
{24408}{24467}Fremont.
{24480}{24550}Czy to ta Lisa Fremont, ktra nigdy|nie zakada tej samej sukienki dwa razy?
{24551}{24622}Tylko dlatego,|e tego si od niej oczekuje.
{24623}{24670}Prosto z Parya.
{24671}{24742}- Mylisz, e bdzie si sprzedawa?|- To zaley od ceny.
{24743}{24790}Policzmy.|Bilet lotniczy,
{24791}{24838}ca importowe, ukryte podatki,
{24839}{24933}mara.|- Super okazja za 1,100$.
{24935}{24982}Tysic sto?
{24983}{25054}Powinni notowa t sukni na|giedzie papierw wartociowych.
{25055}{25126}Sprzedamy tuzin dziennie|w tym przedziale cenowym.
{25127}{25174}Kto je kupuje, poborcy podatkowi?
{25175}{25222}Nawet gdybym musiaa paci,|byoby warto.
{25223}{25294}- Tylko na t okazj.|- Czy co wielkiego ma si wydarzy?
{25295}{25366}Tak i to tutaj.|To wyjtkowa noc.
{25367}{25438}Zwyka, stara, nudna roda.
{25439}{25509}W kalendarzu peno takich.
{25510}{25605}To pierwsza noc ostatniego przygnbiajcego|tygodnia pana L.B. Jefferiesa w gipsie.
{25606}{25701}C, nie zauwayem|duego popytu na bilety.
{25702}{25773}Tylko dlatego, e wykupiam wszystkie.
{25774}{25869}Wiesz, ta papieronica|kiedy wygldaa lepiej.
{25870}{25941}Kupiem j w Szanghaju,|ktry te kiedy lepiej wyglda.
{25942}{25989}Jest pknita i nigdy jej nie uywasz.
{25990}{26061}Ma zbyt duo ozdb.
{26062}{26157}Zamwiam zwyk, pask,|srebrn z twoimi inicjaami.
{26158}{26229}Nie powinna tak wydawa|ciko zarobionych pienidzy.
{26230}{26291}Ale ja chc.
{26298}{26397}Co by powiedzia, gdybymy|zaczli od kolacji w "21"?
{26398}{26469}A co, moe na dole czeka karetka?
{26470}{26554}Nie, co lepszego: "21".
{26685}{26756}Dzikuj, e czekae, Carl.|Kuchnia jest na lewo.
{26757}{26825}Ja wezm wino.
{26853}{26900}- Dobry wieczr, panie Jefferies.|- Carl.
{26901}{26996}W wszystko do piekarnika, Carl,|may ogie.
{26997}{27068}- Otwrzmy teraz wino.|- Pewnie.
{27069}{27140}- To Montrachet.|- Uyjemy najwikszych szklanek.
{27141}{27216}Korkocig jest tam.
{27237}{27308}Daj, ja to zrobi.
{27309}{27380}- Wystarcz?|- Tak, s w porzdku.
{27381}{27428}Nie wiem, czy jest co bardziej|nudnego i mczcego
{27429}{27523}ni to co przeszede,|a ostatni tydzie musi by najtrudniejszy.
{27524}{27619}No, chc zdj to i|zacz si rusza.
{27620}{27739}Sprawi, i bdzie to dla ciebie|niezapomniany tydzie.
{27740}{27810}Dobrze, dziki.
{27836}{27883}Zaczekaj, Carl.
{27884}{27931}- To na takswk.|- Dzikuj, pani Fremont.
{27932}{28051}- Miej kolacji, panie Jefferies.|- Dzikuj, dobranoc.
{28052}{28113}Dobranoc.
{28124}{28171}Ale miaam dzie.
{28172}{28219}- Jeste zmczona?|- Ani troch.
{28220}{28267}Cay ranek byam na zebraniu,
{28268}{28339}potem musiaam pdzi do Waldorfa|na szybkiego drinka z madam Dufrene,
{28340}{28467}ktra wanie wrcia z Parya|z cennymi informacjami.
{28484}{28578}Potem musiaam i do "21" na lunch|z ludmi z Harper's Bazaar.
{28579}{28614}Wtedy zamwiam kolacj.
{28615}{28674}Potem byam na dwch pokazach|oddalonych o 20 przecznic.
{28675}{28746}Potem musiaam wypi drinka|z Lelandem i Slim Hayward.
{28747}{28794}Staramy si go dla nas pozyska.
{28795}{28842}Potem musiaam wraca, eby si przebra.
{28843}{28938}Dobra, powiedz mi,|co miaa na sobie pani Hayward?
{28939}{29010}- Wygldaa rewelacyjnie.|- Naprawd?
{29011}{29082}Miaa na sobie bosk, wosk,|rcznie zdobion...
{29083}{29130}- Wosk?|- Och, przesta.
{29131}{29226}- Wosk. Wyobra sobie.|- A ja umieciam trzy mie wzmianki
{29227}{29274}- o tobie w dzisiejszej gazecie.|- Naprawd?
{29275}{29346}- Takiego rozgosu nie da si kupi.|- Wiem.
{29347}{29442}Kiedy moe zechcesz otworzy tu|wasne studio.
{29443}{29546}Jak bd je prowadzi z np. Pakistanu?
{29586}{29633}Jeff...
{29634}{29753}Czy nie pora si zadomowi?|Mgby wybiera sobie zlecenia.
{29754}{29825}- Nie ma takiego, ktre chc.|- Sam je stwrz.
{29826}{29873}- Rzucajc prac w pimie?|- Tak.
{29874}{29964}- Po co?|- Dla siebie i mnie.
{29970}{30017}Mgby dosta tuzin zlece jutro:
{30018}{30065}- Moda, portrety.
{30066}{30185}- Hej, nie miej si. Mogabym to zrobi.|- Tego wanie si obawiam.
{30186}{30257}Wyobraasz sobie mnie wjedajcego|do salonu mody w jeepie
{30258}{30353}w bojowych butach i|z trzydniowym zarostem? To by dopiero byo.
{30354}{30425}Mog sobie ciebie wyobrazi|bardzo eleganckiego i szczliwego
{30426}{30473}w ciemnoniebieskim, flanelowym garniturze.
{30474}{30544}Przestamy wygadywa bzdury, dobrze?
{30641}{30754}Lepiej bdzie jak zaczn|nakrywa do kolacji.
{33710}{33757}Pani Samotneserce.
{33758}{33829}Przynajmniej o to nigdy nie bdziesz|musiaa si martwi.
{33854}{33949}Widzisz moje mieszkanie std,|tam, a na 63 ulicy?
{33950}{34021}Nie, raczej nie,|ale mamy tu jedno mieszkanie,
{34022}{34075}ktre chyba|jest tak popularne jak twoje.
{34076}{34174}Pamitasz chyba pani Torso, baletnic?
{34190}{34310}Ona jest jak pszczela krlowa|ze swoimi trutniami.
{34501}{34572}Powiedziaabym, e|wykonuje najcisz kobiec prac.
{34573}{34655}"onglerk wilkami".
{34741}{34802}Dzikuj.
{35077}{35148}No c, chyba wybraa |najbardziej dzianego.
{35149}{35220}Nie kocha go...|nie kocha adnego z nich.
{35221}{35316}Jak moesz to stwierdzi std?
{35317}{35444}Powiedziae, e przypomina|moje mieszkanie, pamitasz?
{35772}{35893}Mam nadziej, e tym razem|dobrze to przyrzdzie.
{37906}{37953}Skd dochodzi ta cudowna muzyka?
{37954}{38025}Jaki piosenkarz|mieszka w pracowni na grze.
{38026}{38073}No, no...
{38074}{38121}Mieszka sam.
{38122}{38193}Najpewniej bardzo nieszczliwe maestwo.
{38194}{38269}Jest czarujca.
{38314}{38409}Prawie jakby bya napisana|specjalnie dla nas.
{38410}{38517}Moe dlatego ma z ni|takie problemy.
{38577}{38648}Przynajmniej nie moesz powiedzie,|e kolacja jest niedobra.
{38649}{38730}Lisa...|Jest doskonaa.
{38745}{38809}Jak zawsze.
{39081}{39152}Nie ma chyba a tak duej rnicy|midzy ludmi i tym jak yj.
{39153}{39210}Wszyscy jemy, rozmawiamy, pijemy,|miejemy si, ubieramy.
{39211}{39240}Nie no, posuchaj...
{39241}{39296}Jeli mwisz tak, bo nie chcesz|powiedzie prawdy,
{39297}{39368}bo co przede mn ukrywasz,|to moe mog to zrozumie.
{39369}{39416}Niczego nie ukrywam. Po prostu...
{39417}{39440}To nie ma adnego sensu.
{39441}{39511}Co tak rni to miejsce od innego,|do ktrego mgby pojecha?
{39512}{39583}To, e jedna osoba nie mogaby y|w tych dwch miejscach tak samo?
{39584}{39631}Niektrzy tak potrafi.|Gdyby mi tylko pozwolia...
{39632}{39703}Czy nie jest to tylko podrowanie|i robienie zdj?
{39704}{39775}To jak bycie turyst na|niekoczcych si wakacjach.
{39776}{39823}Dobra. To twoje zdanie.|Masz do niego prawo.
{39824}{39895}- Teraz pozwl, e przedstawi ci moje.|- To niedorzeczne, twierdzi,
{39896}{39967}e moe to robi tylko|specjalna, zamknita grupka wybracw.
{39968}{40039}To byo proste stwierdzenie,|ale prawdziwe
{40040}{40135}i mog je udowodni, jeeli zamkniesz si|chocia na chwil.
{40136}{40231}Jeeli bdzie to tak grubiaskie|jak twoje maniery, to wol nie.
{40232}{40296}- Przesta. Uspokj si.|- Ja tu nie pasuj.
{40297}{40320}Ty tam nie pasujesz.
{40321}{40400}Wedug ciebie, ludzie powinni|rodzi si, y i umiera
{40401}{40473}w jednym miejscu!|- Zamknij si!
{40496}{40590}- Czy jada kiedy rybie gowy i ry?|- Oczywicie, e nie.
{40591}{40662}C, moe by musiaa,|gdyby pojechaa ze mn.
{40663}{40750}Czy staraa si kiedy|utrzyma ciepo siedzc w samolocie
{40751}{40806}przy -30 C na wysokoci 4500 metrw?
{40807}{40854}Och, cigle to robi,
{40855}{40902}kiedy tylko mam woln chwil|po lunchu.
{40903}{40960}Czy kiedykolwiek strzelano do ciebie?|Potrcono samochodem?
{40961}{40998}Czy kiedykolwiek dostaa lanie
{40999}{41056}bo kto zyska niepodany rozgos|dziki twoim zdjciom?
{41057}{41118}Czy kiedykolwiek...|Te wysokie obcasy,|bd wietne w dungli.
{41119}{41166}i te nylony|i ta koronkowa bielizna.
{41167}{41214}- Satynowa.|- Dobrze, satynowa.
{41215}{41310}Zrobi furur w Finlandii,|zanim zamarzniesz na mier.
{41311}{41406}C, jeeli na czym si znam,|to jak nosi odpowiednie ubrania.
{41407}{41430}Tak, tak.
{41431}{41525}To sprbuj znale deszczowiec w Brazylii,|nawet gdy nie pada.
{41526}{41597}Lisa, w tej pracy masz tylko jedn walizk.
{41598}{41669}Twoim domem jest|twj rodek transportu.
{41670}{41717}pisz bardzo mao.|Kpiesz si jeszcze rzadziej,
{41718}{41765}a czasami jedzenie, ktre jesz,
{41766}{41885}jest z rzeczy, na ktre by|nie spojrzaa gdy jeszcze yy.
{41886}{41957}Jeff, nie musisz by umylnie|odraajcy, aby udowodni, e nie mam racji.
{41958}{42029}Umylnie odraajcy?|Staram si aby to dobrze zabrzmiao.
{42030}{42125}Musisz si z tym pogodzi, Lisa,|nie jeste stworzona do takiego ycia.
{42126}{42194}Niewielu jest.
{42198}{42317}- Jeste zbyt uparty, aby si z tob kci.|- Nie jestem uparty, ale prawdomwny.
{42318}{42389}Wiem, kto inny by powiedzia,|e to tylko dugie wakacje,
{42390}{42504}a przebudzenie byoby gorzkim rozczarowaniem.
{42509}{42556}Nie, chwileczk, to nie tak.
{42557}{42688}Jeeli chcesz by zoliwa,|z przyjemnoci si dostosuj.
{42701}{42786}Nie, tego akurat nie chc.
{42845}{42868}Wic to tak?
{42869}{42940}Ty tu nie zostaniesz,|a ja nie mog jecha z tob.
{42941}{43028}To byoby ze rozwizanie.
{43061}{43156}Nie sdzisz, e ktre z nas|mogoby si kiedy zmieni?
{43157}{43241}Nic na to nie wskazuje.
{43325}{43372}Ja... ja ci kocham.
{43373}{43444}Nie obchodzi mnie,|jak zarabiasz na ycie.
{43445}{43542}Mimo wszystko chciaabym|by jego czci.
{43564}{43659}To przygnbiajce, e mog|bra udzia w twoim yciu
{43660}{43755}tylko prenumerujc|twoje pisma.
{43756}{43827}C, chyba nie jestem t dziewczyn,|ktr mylaam, e jestem.
{43828}{43875}Tobie niczego nie brakuje, Liso.
{43876}{43967}Masz to miasto w garci.
{43972}{44063}Nie do koca, jak si okazuje.
{44068}{44115}egnaj, Jeff.
{44116}{44139}Miaa na myli dobranoc.
{44140}{44259}- Miaam na myli to co powiedziaam.|- Ale, Lisa...
{44260}{44331}Czy nie moglibymy po prostu...
{44332}{44440}Czy nie moglibymy...|Zachowa status quo?
{44476}{44522}Bez adnej przyszoci?
{44523}{44607}A kiedy znw ci zobacz?
{44619}{44690}Przez jaki czas wcale.
{44691}{44804}Przynajmniej...|Do jutrzejszego wieczora.
{46298}{46370}Hej! Pada deszcz.
{46418}{46513}Bierz to.|Czekaj, zabior budzik.
{46561}{46625}O, cholera!
{46633}{46692}Cignij.
{46753}{46844}No cignij. Daj, ja to zrobi.
{46849}{46907}Wchod.
{50158}{50229}Nie, nie wpuszcz ci.|Jest zbyt pno.
{50230}{50253}Nie, nie teraz.
{50254}{50341}Nie, powiedziaam dobranoc.
{52747}{52794}A co to ma by?
{52795}{52873}To si nazywa "Gd".
{53395}{53466}Mylaam, e przez ten deszcz|troch si ochodzi.
{53467}{53537}- A zrobio si tylko wilgotniej.|- Wanie tak.
{53538}{53609}Wanie tam mnie boli.|Dokadnie tam.
{53610}{53657}Towarzystwo ubezpieczeniowe|byoby szczliwsze
{53658}{53729}gdyby w nocy spa w ku|zamiast na wzku inwalidzkim.
{53730}{53777}- Skd wiesz?|- Masz czerwone oczy.
{53778}{53849}Musiae si gapi przez to okno|godzinami.
{53850}{53873}No, gapiem si.
{53874}{53921}Co zrobisz, jak ci kto|na tym przyapie?
{53922}{53969}Zaley kto.|Na przykad pani Torso...
{53970}{54041}Przesta cigle o niej myle.
{54042}{54089}Wyglda na "typ zabawowy".
{54090}{54185}Tak, skoczy jako nieszczliwa,|gruba alkoholiczka.
{54186}{54233}Pewnie tak.
{54234}{54305}O nieszczciu mwic...|biedna pani Samotneserce.
{54306}{54377}Wczoraj znowu si sama upia.
{54378}{54473}Biedactwo. Moe kiedy i ona|znajdzie szczcie.
{54474}{54520}No, za to jaki facet bdzie mia pecha.
{54521}{54568}Czy nie ma kogo w okolicy,
{54569}{54616}Kto by mg si ni|zainteresowa?
{54617}{54664}Bo ja wiem...
{54665}{54760}Moliwe, e ten sprzedawca|bdzie wkrtce wolny.
{54761}{54808}Rozstaje si ze swoj on?
{54809}{54856}Nie mog tego do koca zrozumie.
{54857}{54904}Wczorajszej nocy kilkakrotnie|wychodzi z domu,
{54905}{54976}niosc walizk z prbkami.|- Przecie jest sprzedawc.
{54977}{55048}C on mgby sprzedawa|o trzeciej nad ranem?
{55049}{55120}Latarki.|wiecce tarcze do zegarkw.
{55121}{55192}Podwietlane numery domw.
{55193}{55264}Nie wydaje mi si.
{55265}{55360}Myl, e wynosi|co z mieszkania.
{55361}{55441}Swoje rzeczy osobiste.
{55481}{55551}Tchrz ma zamiar od niej uciec.
{55552}{55623}Moliwe.|Czasem gorzej jest zosta ni odej.
{55624}{55764}Trzeba by wyjtkowo podym czowiekiem,|eby zrobi co takiego.
{55768}{55815}A dzisiaj rano?
{55816}{55863}Czy co nowego si wydarzyo?
{55864}{55935}Okna byy zasonite|w caym mieszkaniu.
{55936}{55983}- W taki upa?|- No.
{55984}{56061}Teraz s odsonite.
{56152}{56223}- Schowaj si! Schowaj si!|- Gdzie mam si schowa?
{56224}{56295}- Chod, zejd z widoku.|- Co si stao?
{56296}{56367}Ten sprzedawca patrzy|przez okno. Widzisz?
{56368}{56415}Schowaj si!|Bo ci zobaczy.
{56416}{56463}Nie jestem niemiaa.|Ju na mnie ludzie patrzyli.
{56464}{56542}Ale nie w ten sposb.
{56583}{56630}Tak patrzy kto, kto si boi,
{56631}{56718}e kto go moe obserwowa.
{57087}{57134}Odejd stamtd.
{57135}{57182}Bo on znowu ci przegoni.|No, uciekaj do domu.
{57183}{57257}Do domu. Raz, raz.
{57279}{57399}Do widzenia, panie Jefferies.|Do zobaczenia jutro.
{57566}{57637}- I niech pan nie pi|znowu w tym wzku.
{57638}{57735}"Uh-huh. Uh-huh."|wietna rozmowa.
{57806}{57853}Stella...
{57854}{57949}Czy mogaby wzi t lornetk|i przynie mi?
{57950}{57973}Kopoty.
{57974}{58039}Wyczuwam je.
{58046}{58192}Bd szczliwa, kiedy zdejm ten gips|i bd moga si std wyrwa.
{63321}{63392}Co dziewczyna musi zrobi,|eby j zauway?
{63393}{63488}Jeeli jest wystarczajco pikna,|nie musi robi niczego.
{63489}{63559}Wystarczy, e "jest".
{63560}{63607}A ja nie jestem?
{63608}{63688}Zwracaj na mnie uwag.
{63704}{63799}Nie jestem na drugim|kocu pokoju.
{63800}{63939}Twoje myli s...|a kiedy podam mczyzny, to chc go caego.
{63992}{64063}Czy ty nigdy nie masz|adnych problemw?
{64064}{64139}Mam.|Wanie teraz.
{64160}{64218}Ja te.
{64232}{64306}Opowiedz mi o tym.
{64328}{64375}Po co?
{64376}{64471}Po co kto wychodzi trzy razy|z mieszkania
{64472}{64566}w deszczow noc, niosc walizk,|i trzy razy wraca?
{64567}{64662}Lubi sposb, w jaki|wita go ona.
{64663}{64743}Nie, nie.|Nie ta ona.
{64759}{64806}I czemu nie poszed dzi do pracy?
{64807}{64902}Praca domowa.|Jest o wiele ciekawsza.
{64903}{64998}Co jest ciekawego w rzenickim nou
{64999}{65066}i maej pile,
{65071}{65142}owinitych w gazet?
{65143}{65190}Dziki Bogu nic.
{65191}{65286}Czemu przez cay dzie|nie by w sypialni ony?
{65287}{65358}Na to ci nie odpowiem.
{65359}{65430}Ale za to ja ci odpowiem, Lisa.
{65431}{65532}Co tu jest strasznie nie w porzdku.
{65550}{65669}- Obawiam si, e chyba ze mn.|- Jakie jest twoje zdanie?
{65670}{65741}Zbyt straszne by je wypowiedzie.
{65742}{65863}Wyszed par minut temu|w podkoszulku i nie wrci.
{66174}{66285}Byoby straszne, porywa si|na co takiego.
{66366}{66473}W jaki sposb pokroiaby|ludzkie ciao?
{66533}{66649}Jeff, mwic szczerze,|zaczynam si ciebie ba.
{66677}{66748}Jeff, syszae co do ciebie powiedziaam?|Naprawd zaczynam si...
{66749}{66817}Cicho! Wrci!
{67469}{67539}- Jeff, gdyby tylko spojrza na siebie!|- O co chodzi?
{67540}{67635}Patrzenie przez okno dla zabicia czasu|to jedno,
{67636}{67683}ale robienie tego|przy uyciu lornetki
{67684}{67779}i dziwne podejrzenia odnonie|wszystkiego co widzisz, to ju choroba!
{67780}{67851}Mylisz, e to jest dla mnie rozrywka?
{67852}{67899}Nie wiem, czym to jest dla ciebie,
{67900}{67947}ale jeeli z tym nie skoczysz,|ja si std wynosz.
{67948}{67995}- Ale...|- Czego ty naprawd chcesz?
{67996}{68067}Chc si tylko dowiedzie,|co si stao onie sprzedawcy.
{68068}{68115}Czy to czyni ze mnie szaleca?
{68116}{68163}Masz powody sdzi,|e co jej si stao?
{68164}{68259}Mam, i to sporo.|Jest ciko chora i wymaga staej opieki.
{68260}{68399}Tymczasem nikt do niej nie zaglda|przez cay dzie. Dlaczego?
{68404}{68451}- Moe umara.|- To gdzie jest lekarz?
{68452}{68499}Gdzie jest kto z zakadu pogrzebowego?
{68500}{68570}Moe wzia rodki uspokajajce|i zasna.
{68571}{68642}Teraz jest w jej pokoju.|Nie ma na co patrze.
{68643}{68690}Wanie, e jest.|Wiele mona zobaczy przez okno.
{68691}{68762}Widziaem ktnie i sprzeczki rodzinne
{68763}{68810}i tajemnicze wycieczki noc
{68811}{68858}i noe i piy i liny.
{68859}{68930}A od wczoraj adnego ladu ony.|No wic gdzie ona jest?
{68931}{68978}- Nie wiem.|- Albo co ona teraz robi?
{68979}{69050}Moe on chce od niej odej.|Nie wiem i nie obchodzi mnie to!
{69051}{69122}Wielu ludzi ma w domach noe,|piy i liny
{69123}{69194}a wielu mw caymi dniami|nie odzywa si do swoich on.
{69195}{69266}Wiele on zrzdzi i mowie ich nienawidz|i wtedy zaczynaj si kopoty,
{69267}{69386}ale niewielu z nich zostaje mordercami,|jeeli o to ci chodzi.
{69387}{69434}Jako nie potrafisz uciec|od tego sowa?
{69435}{69482}A ty to wszystko widziae?
{69483}{69553}- Oczywicie, ja|- Widziae bo zasony byy odsunite
{69554}{69625}a on by na korytarzu,|i chodzi po ulicy i po podwrzu.
{69626}{69649}Widziaem go, jak...
{69650}{69721}Jeff, czy sdzisz, e morderca|pozwoliby ci to zobaczy,
{69722}{69793}e nie zasunby zason|i nie schowa si za nimi?
{69794}{69841}Jest bystry ale i nonszalancki.
{69842}{69889}Za to ty ju taki bystry nie jeste.
{69890}{69985}Morderca nie afiszowaby si ze zbrodni|przed otwartym oknem.
{69986}{70033}Dlaczego nie?
{70034}{70129}Wydaje si, e co o wiele gorszego|moe si dzia za tymi oknami.
{70130}{70198}Gdzie?|A, tam.
{70202}{70272}Bez komentarza.
{70801}{70889}Zacznijmy od pocztku, Jeff.
{70897}{70968}Opowiedz mi o wszystkim|co widziae,
{70969}{71049}i co to moe oznacza.
{71329}{71376}- Tak?
{71377}{71424}"Imi i nazwisko na skrzynce pocztowej
{71425}{71472}na drugim pitrze, to|'Pan i Pani Lars'."
{71473}{71535}"L-a-r-s."
{71544}{71591}"Lars Thorwald."
{71592}{71640}Jaki jest numer mieszkania?
{71641}{71698}"125 West Ninth Street."
{71736}{71759}Dzikuj, skarbie.
{71760}{71831}"OK, szefie.|Jakie jest moje nastpne zadanie?"
{71832}{71879}Po prostu id do domu.
{71880}{71951}"No dobrze, ale co on teraz robi?"
{71952}{72023}Siedzi po ciemku w salonie,|to wszystko.
{72024}{72095}Nie zblia si do sypialni.
{72096}{72167}Id ju do domu i si wypij.|Dobranoc.
{72168}{72232}"Dobranoc."
{72432}{72479}"O co chodzi, Jeff?"
{72480}{72550}Suchaj, Doyle,|to nie jest rozmowa na telefon.
{72551}{72598}Musisz tu przyjecha, i zobaczy|wszystko samemu.
{72599}{72694}Najpewniej nic takiego.|Tylko mae morderstwo w ssiedztwie.
{72695}{72766}- "Morderstwo - mwisz?"|- Tak, dokadnie tak powiedziaem.
{72767}{72814}"No, nie przesadzaj."
{72815}{72872}Chciaem tylko eby si t spraw|zainteresowa, i tyle.
{72873}{72982}Pomylaem, e jako detektyw|skorzystasz z szansy i to wyjanisz.
{72983}{73006}- "Nie pracuj."|- Co?
{73007}{73054}"Tak si skada, e dzi mam wolne."
{73055}{73126}Robiem najlepsze zdjcia,|kiedy miaem wolne.
{73127}{73246}- "Dobra, wpadn."|- OK, Doyle. Najszybciej jak moesz.
{73247}{73294}Bardzo ci dzikuj, Stella.
{73295}{73342}O prosz, ale uczta.
{73343}{73390}Nawet nie wiesz, jak bardzo|ten widok mnie cieszy.
{73391}{73438}Nic dziwnego, e twj m|wci ci kocha.
{73439}{73486}- Policja.|- Co?
{73487}{73557}- Dzwonie na policj.|- No, niezupenie.
{73558}{73653}To nie bya oficjalna rozmowa.|Dzwoniem do starego przyjaciela.
{73654}{73725}Starego, nieco upartego przyjaciela.
{73726}{73821}Jak ci si wydaje,|gdzie on j poci?
{73822}{73893}To oczywiste - w wannie.
{73894}{74004}To jedyne miejsce,|ktre mg wymy z krwi.
{74230}{74364}Niech lepiej wyniesie t skrzyni,|zanim zacznie przecieka.
{74829}{74886}Harry?
{74973}{75070}Panie Jefferies, niech pan patrzy.
{75908}{75979}Gdybym wiedzia, e Doyle przyjedzie|po tym jak zabior skrzyni,
{75980}{76027}zadzwonibym na policj.|Teraz ju przepado.
{76028}{76099}- Prosz poczeka, zaraz wrc.|- Prosz nie robi gupstw.
{76100}{76147}Tylko pjd sprawdzi|nazw tej ciarwki.
{76148}{76230}Bd obserwowa uliczk.
{76531}{76601}Midzymiastowa.
{77179}{77250}Nie widziae ani morderstwa ani ciaa.|Skd wiesz, e popeniono zbrodni?
{77251}{77322}Bo wszystko co ten facet robi|jest podejrzane:
{77323}{77418}nocne wycieczki w deszczu,|noe i piy i skrzynie ze sznurami,
{77419}{77466}i teraz jego ona,|ktrej ju zreszt nie ma.
{77467}{77513}Przyznam, e to brzmi lekko podejrzanie.
{77514}{77623}Tu moe by wiele rozwiza.|Morderstwo jest najmniej prawdopodobne.
{77624}{77681}Doyle, tylko mi nie mw, e|on jest bezrobotnym magikiem,
{77682}{77729}zabawiajc ssiedztwo|swoimi sztuczkami.
{77730}{77753}Tego mi nie wmwisz.
{77754}{77825}To zbyt gupi i oczywisty sposb|na dokonanie morderstwa.
{77826}{77849}Na oczach 50 ssiadw?
{77850}{77921}A potem spokojnie siedzie z cygarem,|czekajc na policj.
{77922}{77993}No wic panie wadzo, do roboty.|Id i aresztuj go.
{77994}{78065}Jeff, musisz si jeszcze|wiele nauczy o zabjstwach.
{78066}{78113}Nawet kretyni tak sprytnie|popeniali morderstwa,
{78114}{78209}e do ich schwytania potrzeba byo|setki wyszkolonych funkcjonariuszy.
{78210}{78281}Ten sprzedawca nie sprztnby|swojej ony po kolacji,
{78282}{78329}wrzuci do skrzyni|i schowa do piwnicy.
{78330}{78377}Ale takie rzeczy si zdarzay.
{78378}{78449}Wiele rzeczy si zdarzao...|Ale w panice.
{78450}{78497}Prawdopodobiestwo jest jeden na tysic.
{78498}{78568}On wci siedzi w mieszkaniu.|Ten czowiek nie panikuje.
{78569}{78616}Mylisz, e to sobie wymyliem?
{78617}{78664}No c, myl, e co tam widziae.
{78665}{78760}Jestem pewien, e|jest na to proste wytumaczenie.
{78761}{78832}- Na przykad?|- ona wyjechaa w podr.
{78833}{78904}Jego ona leaa|chora w ku.
{78905}{78975}Racja, mwie.
{78977}{79064}Dobra, Jeff, musz ucieka.
{79073}{79192}Nie zo raportu do wydziau|ale postaram si czego dowiedzie.
{79193}{79264}Bezsensowny rozgos|nie jest ci potrzebny.
{79265}{79323}Dziki.
{79361}{79432}Wiemy, e jego ona znikna, wic|postaram si j odnale.
{79433}{79480}Postaraj si.
{79481}{79551}Bolaa ci ostatnio gowa?
{79552}{79599}Nie, dopki si nie pojawie.
{79600}{79671}Przejdzie ci, razem|z halucynacjami.
{79672}{79739}Do zobaczenia
{80296}{80357}- Zmykaj.
{80823}{80870}Ma umow na dzieraw|na sze miesicy.
{80871}{80942}Wykorzysta nieco ponad|pi i p miesica.
{80943}{81014}Jest spokojny,|pije, ale nie na umr.
{81015}{81062}Paci rachunki terminowo|z pienidzy zarobionych
{81063}{81134}jako sprzedawca biuterii:|hurt.
{81135}{81206}Typ samotnika. Nikt z ssiadw|nie utrzymywa z nimi kontaktw.
{81207}{81264}Tak, c, myl, e z on|ju si nikt nie zaprzyjani.
{81265}{81326}Ona nigdy nie opuszczaa mieszkania.|Do wczorajszego ranka.
{81327}{81374}- O ktrej?|- O 6 rano.
{81375}{81422}O 6 rano.
{81423}{81494}Chyba wanie wtedy zasnem.
{81495}{81541}Szkoda.
{81542}{81669}Thorwaldowie opuszczali mieszkanie|wanie o tej porze.
{81686}{81733}Nie jest ci troch gupio?
{81734}{81814}Nie, jak na razie nie.
{82022}{82120}- Jak twoja ona?|- W porzdku.
{82190}{82261}Wic kto powiedzia, e oni wyszli?
{82262}{82333}- Kto wyszed gdzie?|- Thorwaldowie, o 6 rano.
{82334}{82405}A, dozorca budynku|i dwch mieszkacw.
{82406}{82477}Proste stwierdzenia, bez zastanawiania si.
{82478}{82548}Thorwaldowie byli w drodze|na stacj kolejow.
{82549}{82620}Tom, jak kto mg to wiedzie?
{82621}{82668}Chyba nie mieli znaczkw na walizkach|z napisami:
{82669}{82716}'Grand Central'?
{82717}{82788}Dozorca budynku spotka Thorwalda|gdy ten wraca do domu.
{82789}{82884}Thorwald powiedzia mu, e jego ona|wsiada do pocigu na wie.
{82885}{82956}Rozumiem. Musz przyzna, e ten cay|dozorca jest komu bardzo na rk.
{82957}{83052}Sprawdzae ostatnio jego|stan konta w banku?
{83053}{83148}- Co?|- Na co nam jego informacje?
{83149}{83244}Wersja historii z drugiej rki,|wymylonej przez morderc.
{83245}{83340}A czy kto faktycznie widzia|on wsiadajc do pocigu?
{83341}{83364}Nie chc ci przypomina,
{83365}{83436}ale to si zaczo od tego,|e powiedziae, e j zamordowano.
{83437}{83507}A czy ktokolwiek, wczajc ciebie,|widzia sam zbrodni?
{83508}{83579}Do czego zmierzasz?
{83580}{83670}Chcesz rozwiza t spraw,|czy mnie omieszy?
{83671}{83700}Jeeli si da,|to i to.
{83701}{83747}Wic zabierz si do roboty.
{83748}{83795}Id tam, i przeszukaj|mieszkanie Thorwalda.
{83796}{83843}Musi tam by dowodw po kolana.
{83844}{83867}Tego nie mog zrobi.
{83868}{83939}Nie mwi teraz,|ale jak wyjdzie na drinka,
{83940}{83987}albo po gazet.|To o czym nie wie, nie zaszkodzi mu.
{83988}{84059}Nie mog tego zrobi|nawet jak go tam nie bdzie.
{84060}{84107}A co, on...
{84108}{84179}Czy on ma od policji taryf ulgow|albo co w tym stylu?
{84180}{84227}Tylko mnie nie denerwuj.
{84228}{84299}Nawet detektyw nie moe wej|do mieszkania i go przeszuka.
{84300}{84371}Gdyby mnie tam zapali,|od razu zabraliby mi moj odznak.
{84372}{84419}Wystarczy, eby si nie da zapa.
{84420}{84491}Jeeli co tam znajdziesz,|to masz morderc,
{84492}{84538}i wszyscy przymkn oko na zasady.
{84539}{84610}A jak niczego nie znajdziesz,|facet jest czysty.
{84611}{84658}Wiem, e to moe zabrzmi starowiecko,
{84659}{84730}ale chciabym ci przypomnie o|Konstytucji i o zwrocie:
{84731}{84778}"nakaz rewizji wydany przez sdziego",
{84779}{84826}ktry zna uprawnienia obywatelskie na pami.
{84827}{84941}- Zada od ciebie dowodw.|- I ty mu je dasz.
{84947}{84994}Tak, ju sysz siebie mwicego,
{84995}{85114}"Wysoki Sdzie, mam przyjaciela,|ktry jest detektywem-amatorem."
{85115}{85210}"Pewnej nocy,|po obfitej kolacji, on..."
{85211}{85282}Rzuciby we mnie Kodeksem Karnym|Stanu Nowy Jork prosto w twarz,
{85283}{85330}a tego jest sze tomw.
{85331}{85402}Jutro rano|w tamtym mieszkaniu moe ju nie by
{85403}{85450}adnych dowodw, i ty o tym wiesz.
{85451}{85498}Koszmar kadego detektywa.
{85499}{85555}Czego potrzebujesz,|eby mg przeszuka to mieszkanie?
{85556}{85593}Powiedz mi, czego potrzebujesz?
{85594}{85665}Krwawe odciski stp,|prowadzce pod drzwi?
{85666}{85737}Mam dosy twojego marudzenia.|To ty zadzwonie proszc o pomoc.
{85738}{85846}Teraz zachowujesz si|jak zwyky podatnik.
{85858}{85905}Jak mymy ze sob wytrzymali|w tym samolocie
{85906}{85977}przez trzy lata, podczas wojny?
{85978}{86025}Chyba wybior si na dworzec kolejowy
{86026}{86073}i sprawdz relacj Thorwalda.
{86074}{86097}A, zapomnij o tym.
{86098}{86169}Znajd t skrzyni.|Pani Thorwald jest w niej.
{86170}{86217}Prawie zapomniaem.
{86218}{86289}W skrzynce pocztowej Thorwalda|bya pocztwka.
{86290}{86385}Wysana o 3:30 wczoraj popoudniem|z Merritsville.
{86386}{86433}To 80 mil na pnoc std.
{86434}{86481}Wiadomo brzmiaa:|"Dojechaam bez problemw.
{86482}{86583}Ju czuj si lepiej. Causy, Anna."
{86625}{86696}Czy to...
{86697}{86792}Anna...|Czy to ta osoba, o ktrej myl?
{86793}{86878}- Pani Thorwald.
{86913}{86984}Niczego nie potrzebujesz, Jeff?
{86985}{87090}Moesz do mnie wysa|dobrego detektywa.
{92476}{92546}- "Hallo? Tak?"|- Hallo, Pani Doyle?
{92547}{92594}To znowu ja, Jeff.|Czy Tom ju wrci?
{92595}{92618}"Jeszcze nie, Jeff."
{92619}{92666}Moe miaa od niego|jak wiadomo?
{92667}{92738}"adnej.|Czy to co wanego, Jeff?"
{92739}{92786}Tak, obawiam si, e tak.
{92787}{92858}"Przeka, eby do ciebie zadzwoni|jak tylko si odezwie."
{92859}{92906}Nie, nie, nie trzeba.
{92907}{92954}Niech do mnie przyjedzie|najszybciej jak moe.
{92955}{93002}Wyglda na to, e Thorwald|ma zamiar dzi wyjecha.
{93003}{93050}- "Kto to jest Thorwald?"|- Ju on bdzie wiedzia.
{93051}{93098}Aha, Thorwald to mczyzna,|nie denerwuj si.
{93099}{93199}- "Dobranoc, guptasie."|- Dobranoc.
{93578}{93656}Znowu midzymiastowa.
{94490}{94565}Kto puka do drzwi.
{94633}{94690}- Hej.
{94705}{94762}Witaj.
{95209}{95266}Cze.
{95329}{95376}- Co zrobia z wosami?|- Nic, ja tylko...
{95377}{95495}Spjrz na Thorwalda.|Ma zamiar wyjecha na dobre.
{95544}{95591}Nie wyglda,|jakby si gdzie spieszy.
{95592}{95639}Wykada wszystkie swoje rzeczy na ku:
{95640}{95735}Koszule, garnitury, paszcze, skarpety.
{95736}{95831}Nawet t torebk z krokodyla,|ktr jego ona zostawia przy ku.
{95832}{95903}Mia j schowan w szafce.|Przynajmniej tak mi si wydaje.
{95904}{95999}Wyj j, poszed do telefonu|i wykrci midzymiastow.
{96000}{96047}W torebce bya biuteria jego ony.
{96048}{96119}Wyglda na zmartwionego.|Pyta kogo o rad.
{96120}{96167}Ale nie swojej ony.
{96168}{96215}Nigdy nie widziaem,|eby prosi j o rad.
{96216}{96342}Jego ona owszem, ale|nie pamitam, eby on to robi.
{96551}{96646}- Ciekawe dokd si wybiera.|- Nie mam pojcia.
{96647}{96766}- A gdyby ju nie wrci?|- Wrci, zostawi tam swoje rzeczy.
{96767}{96893}- Chyba ju mona wczy wiato.|- Nie, jeszcze nie!
{97031}{97148}OK, teraz moesz. Musia|skrci gdzie w prawo.
{97175}{97246}Przez cay dzie|prbowaam skupi si na pracy.
{97247}{97342}- Mylaa o Thorwaldzie?|- I o tobie, i twoim koledze Doylu.
{97343}{97414}- Miae od niego jak wiadomo?|- Ani sowa.
{97415}{97509}Mwi, e pjdzie sprawdzi|dworzec i t skrzyni.
{97510}{97557}Wyglda, e jeszcze stamtd nie wrci.
{97558}{97629}O czym tak mylisz?
{97630}{97701}- Nie mog tego zrozumie.|- Czego?
{97702}{97773}Kobiety nie s a tak nieprzewidywalne.
{97774}{97869}C, ja nie mog zgadn|o czym mylisz.
{97870}{97941}Kobieta ma swoj ulubion torebk,
{97942}{98061}ktra zawsze wisi przy ku|gdzie ma do niej atwy dostp.
{98062}{98133}I nagle, wyjeda w podr|i zostawia j. Dlaczego?
{98134}{98180}Bo nie wiedziaa, e bdzie wyjeda,
{98181}{98238}a tam gdzie pojechaa,|torebka nie bdzie jej potrzebna.
{98239}{98325}Racja, ale to mg wiedzie|tylko jej m.
{98326}{98397}A ta biuteria - kobiety nie trzymaj|biuterii w torebce,
{98398}{98445}gdzie moe si zaplta,|poskrca i poniszczy.
{98446}{98493}A czy chowaj j|w ubraniach swoich mw?
{98494}{98608}Te nie.|I na pewno jej nie zostawiaj w domu.
{98613}{98684}Kobieta zawsze zabiera ze sob|kosmetyki, perfumy i
{98685}{98780}biuteri, chyba e|jedzie do szpitala.
{98781}{98828}Po to tam.|To wszystko bior ze sob, co?
{98829}{98876}To podstawowe wyposaenie
{98877}{98948}i nie zostawia si tego w ulubionej torebce
{98949}{98972}w szafce ma.
{98973}{99020}Masz racj, kochanie.|Masz racj.
{99021}{99068}Tom Doyle z miejsca znalaz na to odpowied.
{99069}{99140}e pani Thorwald wysza z mem|wczoraj o 6 rano?
{99141}{99188}Tak twierdz wiadkowie.
{99189}{99260}A ja mog twierdzenie pana Doyla|te z miejsca odeprze.
{99261}{99356}To nie moga by pani Thorwald|albo ja nie znam si na kobietach.
{99357}{99476}- A co ze wiadkami?|- Zgadzam si, e widzieli kobiet,
{99477}{99523}ale to nie bya pani Thorwald.
{99524}{99638}- To znaczy, jeszcze nie.|- Co ty nie powiesz?
{99716}{99775}Chod tu.
{99836}{99907}Chciaabym zobaczy min twojego kolegi|gdy mu powiemy.
{99908}{99979}Nie wyglda mi na wielkiego detektywa.
{99980}{100075}Nie bd dla niego zbyt surowa.|Ciko pracuje.
{100076}{100123}Mgby si ju pojawi.
{100124}{100232}Nie popdzaj go.|Mamy ca noc przed nami.
{100268}{100315}- Mamy cae co?|- Ca noc.
{100316}{100386}Zostan z tob.
{100436}{100530}Ale bdziesz musiaa dosta zgod|waciciela domu.
{100531}{100602}Mam cay weekend wolny.
{100603}{100674}To mio, ale ja mam tylko jedno ko.
{100675}{100794}Jeeli nie przestaniesz gada, to...|To jutro te zostan.
{100795}{100898}Nie bd mg da ci adnych...|Piam.
{101011}{101130}Mwie, e bd musiaa|umie przey z jedn walizk.
{101131}{101226}- Zao si, e twoja jest wiksza.|- To ma by walizka?
{101227}{101298}To nocna torebka firmy Mark Cross.
{101299}{101370}- Nie dua, ale...|wystarczajco pojemna.
{101371}{101418}Wyglda na to, e pakowaa si w popiechu.
{101419}{101510}Spjrz. Czy to nie wspaniae?
{101514}{101633}Moe si wymienimy...|Moja kobieca intuicja|za moliwo noclegu.
{101634}{101699}Zgadzam si.
{102018}{102096}To znowu ta piosenka.
{102234}{102329}Skd bierze si natchnienie,|by napisa tak piosenk?
{102330}{102449}On je dostaje raz w miesicu,|z rachunkiem od wacicielki domu.
{102450}{102520}Jest nieskoczenie pikna.
{102521}{102616}- Chciaabym by kreatywna.|- Ale kochanie, przecie jeste.
{102617}{102712}Masz niezrwnany talent do|kreowania kopotliwych sytuacji.
{102713}{102760}- Naprawd?|- Pewnie.
{102761}{102818}Jak na przykad ch zostania|tu na noc - bez zaproszenia.
{102819}{102904}No c, zaskoczenie|to podstawowy element udanego ataku.
{102905}{102976}Poza tym, chyba przestae czyta|literatur detektywistyczn.
{102977}{103034}Kiedy pojawiaj si kopoty,|zawsze zjawia si pikna kobieta
{103035}{103072}i ratuje wszystkich z opresji.
{103073}{103120}Czy to nie ta sama dziewczyna,|co ratuje ich z rk
{103121}{103192}uwodzicielskich i przesadnie namitnych|crek bogaczy?
{103193}{103264}- Ta sama.|- To ciekawe.
{103265}{103360}Zabawne.|On nigdy potem si z ni nie eni, prawda?
{103361}{103446}- To dziwne.|- Masz racj.
{103481}{103527}Moe przebior si w co wygodniejszego?
{103528}{103575}Ale oczywicie.
{103576}{103647}Ale najpierw, pjd do kuchni|i zrobi kaw.
{103648}{103745}I troszeczk brandy,|jakby moga.
{103960}{104017}Harry.
{104200}{104268}- Jeff.|- Hej.
{105471}{105517}Masz co jeszcze na tego caego Thorwalda?
{105518}{105551}Wystarczajco, e baem si,
{105552}{105613}e nie przyjdziesz w por i on ucieknie.
{105614}{105685}- Mylisz, e si wyprowadza?|- Wszystkie swoje rzeczy
{105686}{105805}pooy na ku w sypialni,|gotowe do spakowania.
{105806}{105920}Przygotowaam brandy.|Pan Doyle, domylam si?
{105950}{106021}Tom, to jest pani Lisa Fremont.
{106022}{106135}- Mio mi.|- Uwaamy, e Thorwald jest winny.
{106286}{106370}Nawet o tym nie myl Tom.
{106440}{106477}- Hallo.|- Porucznik Doyle?
{106478}{106548}Tak, jest tutaj. Do ciebie.
{106549}{106596}- Hallo.|- Porucznik Doyle?
{106597}{106674}Tak. Przy telefonie.
{106717}{106764}Dobrze.
{106765}{106860}Rozumiem. Dzikuj...|Do widzenia.
{106861}{106908}Kawa bdzie niedugo gotowa.
{106909}{106956}Jeff, nie powiesz mu o biuterii?
{106957}{107004}Jakiej biuterii?
{107005}{107076}Schowa biuteri ony|w swoich ubraniach w sypialni.
{107077}{107124}- Jeste pewny, e naleaa do jego ony?
{107125}{107172}Bya w jej ulubionej torebce.
{107173}{107220}Panie Doyle, to moe oznacza tylko jedno.
{107221}{107244}Mianowicie?
{107245}{107292}I osob, ktra wysza wczoraj rano z mieszkania,
{107293}{107340}nie bya pani Thorwald.
{107341}{107364}Sam na to wpade, co?
{107365}{107460}Chodzi o to, e kobiety|nie zostawiaj biuterii
{107461}{107507}gdy wyjedaj w podr.
{107508}{107638}Tom, tobie przecie te informacje|i tak nie s potrzebne?
{107748}{107843}Jeeli chodzi o ciso, to nie.
{107940}{108045}Z Thorwalda taki morderca|jak i ze mnie.
{108132}{108227}A czy potrafisz wytumaczy wszystko,|co si tam dzieje?
{108228}{108275}Nie, ale ty take nie.
{108276}{108323}Ingerujesz w zamknity, prywatny wiat.
{108324}{108395}Prywatnie ludzie robi wiele rzeczy,|ktrych nigdy nie zrobili by publicznie.
{108396}{108443}Na przykad co - pozbywaj si on?
{108444}{108514}Wybij sobie ten pomys z gowy.|Prowadzi ci w zym kierunku.
{108515}{108592}A co z noem i pi?
{108611}{108706}- Czy miae kiedy pi?|- Kiedy, w domowym garau...
{108707}{108754}Pocie ni jakich ludzi?
{108755}{108874}Albo tymi setkami noy,|ktry miae przez cay ycie?
{108875}{108922}Odwracasz kota ogonem.
{108923}{108970}Nie moesz zignorowa zniknicia,
{108971}{109018}ani tej skrzyni, ani biuterii.
{109019}{109066}Sprawdziem na dworcu kolejowym.|Kupi bilet.
{109067}{109114}Dziesi minut potem,|wsadzi on do pocigu.
{109115}{109210}Kierunek: Merritsville.|wiadkw jest potd.
{109211}{109282}To moga by kobieta,|ale to nie moga by pani Thorwald.
{109283}{109330}- Ta biuteria...|- Prosz posucha, panno Fremont,
{109331}{109402}ta caa kobieca intuicja tylko dobrze si sprzedaje,
{109403}{109450}ale w rzeczywistoci,|to tylko bajeczka.
{109451}{109498}Nawet nie wiem ile lat straciem,
{109499}{109569}podajc za ladami,|opartymi na kobiecej intuicji.
{109570}{109617}Ju dobrze!|Rozumiem, e nie znalaze skrzyni.
{109618}{109713}Na balu policjantw te miae t sam gadk.
{109714}{109785}Znalazem skrzyni,|p godziny po tym, jak std wyszedem.
{109786}{109881}Mam rozumie, e to normalne|aby wiza skrzyni grubym sznurem?
{109882}{109929}Jeeli zamek jest zepsuty, tak.
{109930}{110001}Co znalaze w skrzyni,|cyniczn wiadomo dla mnie?
{110002}{110049}Ubrania pani Thorwald;
{110050}{110121}czyste, starannie spakowane,|nie stylowe, ale schludne.
{110122}{110169}Nie zabrae ich do laboratorium policyjnego?
{110170}{110241}Wysaem je w dalsz, szczliw drog.
{110242}{110313}Czy kobieta wyjedajc w krtk podr,
{110314}{110385}zabiera ze sob wszystko co posiada?
{110386}{110481}Niech si tym zajmie|departament psychologii kobiecej.
{110482}{110545}Dla mnie to wyglda,|jakby nie miaa zamiaru wraca.
{110545}{110580}To si nazywa|kopoty rodzinne.
{110581}{110671}Jeli nie miaa zamiaru wraca,|dlaczego nie powiadomi waciciela domu?
{110672}{110696}Powiem ci czemu.
{110697}{110788}Poniewa stara si co ukry.
{110817}{110864}A czy ty mwisz wszystko|wacicielowi domu?
{110865}{110912}Mwiem ci Tom, nawet o tym nie myl.
{110913}{111000}Gdybym nie myla,|pilotujc ten samolot rozpoznawczy
{111001}{111056}nie miaby szansy|zrobienia zdj, ktre
{111057}{111180}przyniosy ci medal,|dobra prac, saw i pienidze.
{111201}{111320}Co powiecie, ebymy sobie siedli|i spokojnie napili si drinka
{111321}{111368}i zapomnieli o tym wszystkim.
{111369}{111488}Moemy poopowiada kamstwa jak to kiedy byo,|podczas wojny.
{111489}{111559}Znaczy, e daje pan sobie spokj z t spraw?
{111560}{111631}Tutaj nie ma adnej sprawy, panno Fremont.
{111632}{111726}No to jak bdzie z tym drinkiem?
{111848}{111919}No c, skoro tak.
{111920}{112039}Chyba lepiej bdzie jak ju pjd do domu|i troch si przepi.
{112040}{112099}Zdrowie.
{112160}{112251}Ja...|Troch ze mnie niezdara.
{112352}{112423}Jeff, jeeli bdziesz jeszcze potrzebowa pomocy...
{112424}{112518}To zajrzyj do ksiki telefonicznej.
{112519}{112590}Uwielbiam dowcipnych facetw...
{112591}{112662}- Do kogo zaadresowana bya ta skrzynia?|- Do pani Anny Thorwald.
{112663}{112758}Wic poczekajmy,|i zobaczmy kto j odbierze.
{112759}{112806}A, co do tego telefonu,|daem im twj numer.
{112807}{112878}- Mam nadziej, e si nie gniewasz.|- To zaley komu.
{112879}{112926}Policji w Merritsville.
{112927}{112974}Podali informacj, e skrzynia zostaa odebrana...
{112975}{113046}Przez pani Ann Thorwald.
{113047}{113125}Nie sied zbyt dugo.
{113550}{113624}- Spjrz.|- Gdzie?
{114342}{114422}Jest troch mody, co?
{115277}{115338}Przesta!
{115948}{116043}Wiesz co, nie uwaam,|by Thomas J Doyle mia racj,
{116044}{116115}ale sdz, e trafnie stwierdzi, mwic
{116116}{116221}e tam dziej si dosy osobiste sprawy.
{116236}{116307}Zastanawiam si, czy to etyczne,|by podglda czowieka
{116308}{116403}uywajc lornetki i teleobiektywu.
{116404}{116451}Mylisz...
{116452}{116533}Mylisz, e to etyczne,
{116547}{116594}nawet jeeli dowiedziemy, e nie popeni zbrodni?
{116595}{116642}Nie znam si na etyce okna na podwrze.
{116643}{116690}Oczywicie,|oni mog zrobi to samo ze mn,
{116691}{116762}oglda jak robaka pod mikroskopem.|Mog kiedy zechc.
{116763}{116882}Jeff, jeeli kto by tu wszed,|nie uwierzyby w to co by zobaczy.
{116883}{116930}- Czemu?|- Ty i ja, ze smutnymi minami,
{116931}{117026}pogreni w smutku, bo odkrylimy,|e m nie zabi swojej ony.
{117027}{117122}Jestemy par wyjtkowo|odraajcych wampirw.
{117123}{117264}Moglibymy si chocia troch cieszy,|e ta biedna kobieta yje.
{117291}{117424}Ciekawe co stao si ze star dobr "przyjani ssiedzk"?
{117435}{117529}Wiesz co, od jutra zaczn j odnawia.
{117530}{117601}A zaczn od pani Torso.
{117602}{117735}No, chyba e ja wprowadz si do mieszkania naprzeciwko...
{117746}{117865}i co godzin bd taczy|"Taniec Siedmiu Zason".
{117866}{117971}Dzisiejsze przedstawienie si skoczyo.
{118058}{118153}Przedsmak nadchodzcych atrakcji.
{118178}{118273}Czy pan Doyle myla,|e ukradam t torebk?
{118274}{118372}Nie, Lisa, nie sdz by tak myla.
{118705}{118793}- I co ty na to?|- No c...
{118801}{118896}- Inaczej sformuuj pytanie.|- Dzikuj.
{118897}{118965}Podoba ci si?
{118969}{119060}- Tak, podoba mi si.|- Wic...
{119281}{119348}Co si stao?
{119377}{119424}- Czy komu co si stao?|- Pies...
{119425}{119499}Co si stao psu.
{119568}{119639}Czy kto wypad przez okno?
{119640}{119720}Zdaje mi si, e pies.
{119736}{119847}Nie yje. Zosta uduszony.|Ma zaman szyj.
{119880}{119903}Ktry z was to zrobi?
{119904}{119975}Ktry z was zabi mojego psa?
{119976}{120071}Nie znacie znaczenia sowa "ssiad".
{120072}{120119}Ssiedzi lubi si, szanuj,
{120120}{120239}rozmawiaj ze sob,|obchodzi ich czy kto yje, czy umar!
{120240}{120324}Ale was nic nie obchodzi!
{120408}{120455}Nie mog sobie wyobrazi,|by kto z was by tak pody
{120456}{120573}eby zabi bezbronnego,|przyjacielskiego pieska.
{120575}{120696}On jeden w okolicy was lubi!
{120863}{120997}Czy zabilicie go bo was lubi?|Tylko dlatego, e was lubi?
{121079}{121150}Chod do rodka.
{121199}{121316}- No chod. Wracajmy do rodka.|- To tylko pies.
{121558}{121629}Wiesz, ten cay Tom Doyle|prawie mnie przekona,
{121630}{121653}e byem w bdzie.
{121654}{121679}- Ale nie jeste?
{121680}{121750}Popatrz.|Na caym dziedzicu,
{121751}{121818}tylko jedna osoba nie podesza do okna.
{121819}{121953}Spjrz.
{121953}{122068}Czemu Thorwald miaby zabi tego pieska?
{122069}{122190}Bo zbyt duo wiedzia?
{122350}{122421}Mylicie, e warto byo|na to czeka cay dzie?
{122422}{122445}Sprzta mieszkanie?
{122446}{122516}Zmywa ciany w azience.
{122517}{122617}Hm, musia je czym niele obryzga.
{122661}{122708}No co?|Przecie wszyscy mylimy o tym samym.
{122709}{122780}Zabi j tam,|a teraz musi zmy plamy krwi.
{122781}{122852}Stella, co za dobr sw.
{122853}{122996}Nikt jeszcze nie wymyli|delikatnych sw do opisania morderstwa.
{122997}{123116}Lisa, tam na pce,|jest mae te pudeko, widzisz?
{123117}{123164}- To z gry?|- Tak, to na samej grze,
{123165}{123270}i przynie mi te|sprzt do ogldania.
{123285}{123380}Momencik...|Zrobiem je dwa tygodnie temu.
{123381}{123428}Mam nadziej, e jest na nich co,
{123429}{123476}oprcz mojego gipsu.|Ktre to byo...
{123477}{123523}Czego szukasz?
{123524}{123571}Pewnej rzeczy, i jeeli si nie myl,
{123572}{123619}chyba rozwizaem zagadk morderstwa.
{123620}{123691}- Pani Thorwald?|- Nie.
{123692}{123746}Psa.
{123764}{123890}Myl, e wiem, czemu|Thorwald zabi tego psa.
{123908}{123979}No, popatrz.|Powiedz co widzisz.
{123980}{124027}Teraz od.
{124028}{124075}Obejrzyj znowu.
{124076}{124146}Od.|Widzisz?
{124148}{124195}To przecie tylko zdjcie podwrza.
{124196}{124315}Ale z jedn wan rnic.|Jedn wan rnic.
{124316}{124407}Te kwiaty|w ogrdku Thorwalda.
{124436}{124483}Te, wok ktrych wszy pies?
{124484}{124554}Wok ktrych kopa.|Przyjrzyj si tym kwiatom.
{124555}{124650}Widzisz, te dwie te cynie|na tym kocu,
{124651}{124698}Nie s tak wysokie, jak byy.
{124699}{124722}Jakim cudem te kwiaty
{124723}{124770}mogy si skurczy przez dwa tygodnie?
{124771}{124866}- Co tam musi by zakopanego.|- Pani Thorwald.
{124867}{124938}Chyba nie spdzaa ostatnio zbyt wiele czasu na cmentarzach?
{124939}{125034}Pan Thorwald|nie mgby zakopa zwok swojej ony
{125035}{125106}na kawaku ziemi|o powierzchni 30cm kwadratowych.
{125107}{125178}No chyba, e|wkopa j tam w pozycji pionowej,
{125179}{125250}ale wtedy nie potrzebowaby noa i piy.
{125251}{125322}Nie, wedug mnie to ona jest|rozrzucona po caym miecie.
{125323}{125390}- Noga w East River.|- Stella, przesta!
{125391}{125418}Nie, nie.|Tam co jest.
{125419}{125490}Te kwiaty zostay wyjte,|a potem ponownie wkopane w ziemi.
{125491}{125537}- Moe tam jest n i pia.|- Wanie.
{125538}{125609}- Zadzwomy po porucznika Doyle'a.|- Nie, poczekajmy.
{125610}{125681}Poczekajmy a si troch ciemni.|Pjd tam i je stamtd wykopi.
{125682}{125793}Co? eby kto ci skrci kark,|jak temu psu?
{125802}{125849}Nie, nie bdziemy...
{125850}{125921}Nie bdziemy dzwoni po Doyle'a dopki|nie znajd zwok pani Thorwald.
{125922}{125993}Musimy znale sposb,|aby dosta si do tego mieszkania.
{125994}{126041}Pakuje si.
{126090}{126177}Trzymaj, i podaj mi owek.
{126186}{126257}Stella, podaj mi, prosz, jaki papier.|Powinien gdzie tu by.
{126258}{126313}Jest.
{126809}{126886}"Co z ni zrobie?"
{128128}{128226}Zrobie to, Thorwald. Zrobie to.
{128248}{128319}- Lisa, uwaaj! On wychodzi.|- Nie powiniene jej na to pozwoli.
{128320}{128404}- Gdyby...|- Patrz. Patrz.
{128823}{128918}Bogu dziki, e ju po wszystkim.
{128991}{129092}- Mog sobie zrobi drinka?|- Pewnie.
{129279}{129326}Nie ma co do tego wtpliwoci. Wyjeda.
{129327}{129374}Pytanie tylko, kiedy?
{129375}{129470}Mog skorzysta z tej przenonej dziurki od klucza?
{129471}{129589}Prosz, ale jeli powiesz mi na co masz zamiar patrze.
{129710}{129781}- Ciekawe...|- Co takiego?
{129782}{129829}Panna Samotneserce|wanie wyja co, co przypomina
{129830}{129877}tabletki ipronalu.
{129878}{129901}- Widzisz to std?
{129902}{129949}Przez moje rce przeszo ich tyle
{129950}{130017}eby upi wszystkich w Hackensack,|i to na ca zim.
{130018}{130060}- Czy ma ich wystarczajco duo,
{130061}{130127}...eby|- eby jej si atwiej spao...
{130128}{130165}- Ale byo blisko!?
{130166}{130261}Jak zareagowa gdy przeczyta wiadomo?
{130262}{130309}Z takim wyrazem twarzy
{130310}{130357}raczej by mu nie przyznano poyczki w banku.
{130358}{130426}Jeff, torebka!
{131005}{131076}A moe obrczka lubna pani Thorwald
{131077}{131110}jest wrd biuterii w tej torebce?
{131111}{131148}Podczas rozmowy telefonicznej
{131149}{131196}Thorwald trzyma w rku trzy piercionki:
{131197}{131268}jeden z brylantem,|jeden z jakim innym, duym kamieniem,
{131269}{131316}i jedn zwyk zot obrczk.
{131317}{131436}lubna obrczka to ostatnia rzecz, jak by zostawia.
{131437}{131484}Stella,|zdarza ci si zostawi obrczk w domu?
{131485}{131624}Gdyby kto chcia zdj t obrczk,|musiaby mi odrba palec.
{131652}{131747}Zejdmy na d|i przekonajmy si, co jest zakopane w tym ogrdku.
{131748}{131843}Czemu nie?|Zawsze chciaam pozna pani Thorwald.
{131844}{131891}- O czym wy mwicie?|- Masz opat?
{131892}{131949}- Oczywicie, e nie.|- Powinna by w piwnicy.
{131950}{132021}- Jeeli masz skonnoci do nudnoci,|to nie patrz.
{132022}{132059}Ja, skonnoci do nudnoci? Nie.
{132060}{132131}Po prostu nie chc,|ebycie skoczyy, jak ten pies.
{132132}{132155}Panno Fremont,
{132156}{132227}wydaje mi si,|e Jeff moe mie racj.
{132228}{132275}Zaczekajcie chwil. Masz, we to.
{132276}{132323}Nie ma po co niepotrzebnie ryzykowa.
{132324}{132395}Moesz mi poda ksik telefoniczn?
{132396}{132443}Po co?
{132444}{132491}Moe uda mi si wycign go z mieszkania.
{132492}{132538}Potrzebujemy zaledwie paru minut.
{132539}{132610}Sprbuj zaatwi okoo 15 minut.
{132611}{132682}- Jak?|- Thorwald.
{132683}{132761}Thorwald...|Thorwald.
{132779}{132849}Chelsea 2-7099.
{132875}{132922}2-7099.
{132923}{132994}Raz go wystraszylimy,|moe znowu nam si uda.
{132995}{133066}Chyba zbyt czsto uywam sowa "my".
{133067}{133138}Przecie to ty najbardziej ryzykujesz.
{133139}{133234}- Udzielamy mu poparcia, Stella?|- Jednogonie.
{133235}{133305}2-7099. Uwaaj.
{133355}{133414}Chelsea.
{133427}{133486}Chelsea.
{133906}{133977}No, Thorwald, odbierz.
{133978}{134025}No, dalej, nie jeste ciekawy?
{134026}{134049}Zastanawiasz si,
{134050}{134116}czy to dzwoni twoja dziewczyna,|ta dla ktrej zabie.
{134117}{134176}No, odbierz wreszcie.
{134242}{134343}- "Hallo?"|- Dostae moj wiadomo?
{134410}{134457}No wic, dostae j, Thorwald, czy nie?
{134458}{134481}"Z kim rozmawiam?"
{134482}{134528}Dam ci szans, eby si dowiedzia.
{134529}{134600}Spotkajmy si w barze|w Hotelu Albert.
{134601}{134648}Teraz.
{134649}{134720}- "Po co?"|- Mae spotkanie w interesach...
{134721}{134816}By uregulowa kwestie majtkowe|twojej zmarej ony.
{134817}{134888}"Ja...|Nie wiem o co panu chodzi."
{134889}{134960}Przesta kombinowa, Thorwald,
{134961}{135008}bo odo suchawk i zadzwoni na policj.
{135009}{135126}- "Mam tylko 100$."|- Jak na pocztek wystarczy.
{135129}{135242}Jestem teraz w hotelu.|Bd na ciebie czeka.
{135680}{135703}Chod, Stella, idziemy.
{135704}{135751}Niech jedno z was|obserwuje moje okno.
{135752}{135875}Jeeli zobacz, e on wraca,|dam wam sygna latark.
{138102}{138149}"Rezydencja pastwa Doyle."
{138150}{138197}Hallo, L. B. Jefferies przy telefonie.
{138198}{138245}Jestem przyjacielem pana Doyle.
{138246}{138334}- Z kim rozmawiam?|- "Jestem opiekunk dziecka."
{138335}{138365}Kiedy maj wrci do domu?
{138366}{138413}"Pastwo poszli na kolacj,
{138414}{138508}i potem mog wstpi do klubu nocnego."
{138509}{138532}Rozumiem, hmm.
{138533}{138556}Jeeli pan Doyle zadzwoni,
{138557}{138628}prosz mu przekaza, eby si skontaktowa|z panem L. B. Jefferiesem.
{138629}{138676}Mam dla niego spor niespodziank.
{138677}{138748}"Dobrze. Czy mamy pana numer,|panie Jefferies?"
{138749}{138840}- Tak. Dobranoc.|- "Dobranoc."
{139229}{139347}Ah, Stella pomylia si|co do panny Samotneserce.
{140092}{140186}Lisa, co ty robisz...|Nie rb...
{140284}{140341}Nie...
{140523}{140614}Lisa, co ty robisz?|Nie id...
{140979}{141034}Li...
{141435}{141535}Szybciej, szybciej!|Uciekaj stamtd!
{141626}{141721}Powiedziaa, ebymy zadzwonili|do Thorwalda, jak zobaczymy, e wraca.
{141722}{141838}- Dzwonimy teraz.|- Dajmy jej jeszcze minut.
{141880}{141937}No dobra, panowie,|zacznijmy jeszcze raz, od pocztku.
{141938}{142009}Panna Samotneserce.
{142010}{142094}O Boe, dzwo na policj!
{142106}{142177}- "Centrala."|- Prosz mnie poczy z szstym posterunkiem policji.
{142178}{142243}"Ju cz."
{142490}{142594}Panie Jefferies, muzyka j powstrzymaa.
{142753}{142880}Lisa!
{143161}{143208}"Szsty posterunek, sierant Allgood."
{143209}{143304}Hallo. Mczyzna napastuje kobiet.|Adres - 125 West Ninth Street,
{143305}{143376}drugie pitro, od podwrza.
{143377}{143424}Tylko szybko!
{143425}{143472}- "Paskie imi?"|- L. B. Jefferies.
{143473}{143543}- "Numer telefonu?"|- Chelsea 2-5598
{143544}{143629}"Bdziemy za dwie minuty."
{144048}{144123}Drzwi byy otwarte.
{144599}{144690}- Ju ci mwiam...|- Och, nie!
{144695}{144742}Puszczaj mnie! Jeff!
{144743}{144814}- Och, nie!|- Jeff! Jeff!
{144815}{144870}Jeff!
{144911}{144958}Lisa!
{144959}{145030}Stella, co robi?
{145031}{145119}- Jeff! Jeff!|- Przyjechali.
{146326}{146373}Co ona kombinuje?|Czemu go nie wyda?
{146374}{146445}- To cwana dziewczyna.|- "Cwana dziewczyna?" Zaraz j aresztuj.
{146446}{146543}Spokojnie, wydostanie si stamtd.
{146565}{146646}Patrz, obrczka lubna!
{146757}{146845}Wycz wiato! Widzia nas!
{147045}{147092}Jak mylisz - dugo on tam jeszcze zostanie?
{147093}{147188}Jeli nie jest gupszy ni myl,|nie bdzi czeka a mu wyganie umowa o wynajem.
{147189}{147260}Podaj mi portfel.|Jest w szufladzie stoowej.
{147261}{147332}- Po co ci pienidze?|- Wpac kaucj za Lis.
{147333}{147380}Mgby j tam zostawi|do przyszego wtorku.
{147381}{147452}Wtedy mgby si spokojnie wymkn,|jak planowae.
{147453}{147547}- Taak, policzmy... 127$.|- Ile potrzebujesz?
{147548}{147643}To jest wamanie,|myl, e okoo 250$.
{147644}{147715}- Torebka Lisy.|- Racja.
{147716}{147763}- Ile ma?|- Pidziesit centw.
{147764}{147883}- Masz, we to.|- Mam 20 albo 30 dolarw w torebce.
{147884}{147907}A co z reszt?
{147908}{148021}Jak gliniarze zobacz Lis,|sami si dorzuc.
{148100}{148167}Pospiesz si!
{148172}{148243}- Jefferies.|- "Co znowu?"
{148244}{148315}Doyle, stao si co naprawd wanego.
{148316}{148363}"... i po co ja do ciebie dzwoniem?"
{148364}{148411}"Suchaj Jeff, nie psuj mi wieczoru
{148412}{148459}jakimi bredniami o szalonym mordercy..."
{148460}{148506}Posuchaj mnie!|Posuchaj mnie.
{148507}{148554}Lisa jest w wizieniu.|Aresztowali j.
{148555}{148602}- "Twoj Lis?"|- Moj Lis.
{148603}{148674}Kurcz, szkoda, e jej nie widziae.|Dostaa si do mieszkania Thorwalda,
{148675}{148746}ale potem on niespodziewanie wrci|i eby j uratowa,
{148747}{148780}musiaem zadzwoni na policj.
{148781}{148842}- "Przecie ci ostrzegaem -"|- Wiem, e mnie ostrzegae.
{148843}{148890}Posza tam po dowody,|i je znalaza i wyniosa.
{148891}{149010}- "Na przykad jakie?"|- Na przykad obrczk lubn pani Thorwald.
{149011}{149106}Jeeli ta kobieta by ya,|miaaby na sobie t obrczk, prawda?
{149107}{149178}- "To moliwe."|- "Moliwe"? To jest fakt.
{149179}{149226}Wczorajszej nocy on zabi psa.
{149227}{149298}Tylko dlatego, e ten pies|kopa w ogrdku. Wiesz dlaczego?
{149299}{149370}Bo w tym ogrdku byo co zakopane,|i pies to wywszy.
{149371}{149394}"Co - 'star ko'?"
{149395}{149466}Nie wiem jakich zdrobnie|Thorwald uywa wobec ony,
{149467}{149490}ale jednego jestem pewien:
{149491}{149585}Podczas swoich nocnych|wycieczek z metalow walizk,
{149586}{149633}Thorwald nie wynosi swoich rzeczy,
{149634}{149705}bo one cigle|znajduj si w mieszkaniu.
{149706}{149777}"I co - mylisz, e bya to ta 'stara ko'?"
{149778}{149849}I powiem ci co jeszcze.
{149850}{149921}Pamitasz te wszystkie|rozmowy midzymiastowe, ktre wykona?
{149922}{149993}Jeeli on dzwoni do swojej ony|w dniu, w ktrym wyjechaa,
{149994}{150041}po tym jak przyjechaa do Merritsville,
{150042}{150161}to po co ona wysaa do niego kartk|z informacj, e dojechaa do Merritsville?
{150162}{150209}Po co to zrobia?
{150210}{150257}- "Dokd zabrali Lis?"|- Na szsty posterunek.
{150258}{150305}Wysaem ju tam kogo z kaucj.
{150306}{150353}"Moe to nie bdzie potrzebne.|Zajm si tym, Jeff."
{150354}{150449}Dobrze. Tylko popiesz si, prosz.|Ten facet wie, e jest obserwowany.
{150450}{150497}Nie bdzie tak siedzia bez koca.|Popiesz si.
{150498}{150568}"Jeeli ta teoria z obrczk si potwierdzi,|zgarniemy go. Na razie, Jeff."
{150569}{150636}- Na razie.
{150809}{150832}Hallo, Tom.
{150833}{150949}Zdaje mi si, e Thorwald wyszed.|Nie widz...
{150953}{151010}Hallo?
{154597}{154677}Czego ode mnie chcesz?
{154741}{154875}Twoja przyjacika moga mnie wyda.|Czemu tego nie zrobia?
{154885}{154996}Czego chcesz - pienidzy?|Nie mam pienidzy.
{155077}{155142}Powiedz co!
{155149}{155259}Powiedz co!|Powiedz czego ode mnie chcesz!
{155269}{155357}Moesz mi odda t obrczk?
{155365}{155460}- Nie.|- Powiedz jej, eby mi oddaa obrczk.
{155461}{155549}Za pno. Policja ju j ma.
{156372}{156437}Lisa! Doyle!
{156635}{156703}Co si dzieje?
{156827}{156935}Patrzcie! W tamtym mieszkaniu!|Oni walcz!
{157067}{157174}Patrzcie, on chce go wyrzuci przez okno!
{157331}{157388}Doyle!
{157451}{157538}Creele, daj mi swoj 38-k!
{157738}{157809}Przepraszam, Jeff.|Przyjechaem najszybciej jak mogem.
{157810}{157881}Niech nikt go nie rusza.|Przyniecie mi z gry moj torb lekarsk.
{157882}{157953}Lisa, kochanie,|gdyby co ci si stao...
{157954}{158049}- Nic mi nie jest.|- Jestem z ciebie dumny.
{158050}{158097}To starczy na otrzymanie nakazu rewizji?
{158098}{158145}Tak, pewnie.
{158146}{158193}- Porucznik Doyle.|- Sucham.
{158194}{158241}- Co z nim?|- yje.
{158242}{158365}Thorwald jest gotw oprowadzi nas wok East River.
{158458}{158504}Powiedzia, co byo zakopane w ogrdku?
{158505}{158624}Tak. Powiedzia, e pies zacz wszy,|wic to wykopa.
{158625}{158672}Jest w jego mieszkaniu,|w pudle na kapelusze.
{158673}{158720}- Chcesz zobaczy?|- Nie, dziki.
{158721}{158828}Nie chc oglda ani kawaka.
{158929}{159008}Mam nadziej, e to bdzie przebj.|To pierwsze wydanie.
{159009}{159056}Z przyjemnoci posucham.
{159057}{159174}Nawet nie wiesz,|ile ta muzyka dla mnie znaczy.
{159393}{159464}Kochany szczeniaczek.
{159465}{159559}Tylko nie skacz. Sprbujmy jeszcze raz.
{159560}{159647}Sied spokojnie. Spokojnie.
{159800}{159888}- Stanley!|- Cze, kochanie.
{159896}{160006}Ojej, co ta armia z ciebie zrobia!
{160016}{160063}Armia zrobia ze mnie godomora.
{160064}{160135}Co masz dobrego w lodwce?
{160136}{160236}Kurcz, dobrze jest by znw w domu.
{160280}{160327}Gdyby mi powiedzia, e rzucie prac,
{160328}{160375}nie pobralibymy si.
{160376}{160457}Och przesta, kochanie.
{161467}{161700}Tumaczenie i poprawki fot 70326@wp.pl
{161725}{161850}Odwied www.NAPiSY.info
